Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, odwiedził Ośrodek Hodowli Zarodowej w Lubianie. Wizyta była okazją do podkreślenia strategicznego znaczenia tej placówki,
która od blisko siedmiu dekad realnie wpływa na jakość polskiej hodowli i bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Podczas spotkania minister zwrócił uwagę na rolę ośrodków hodowli zarodowej, które choć często działają w cieniu wielkiej polityki, stanowią kluczowe zaplecze dla tysięcy polskich gospodarstw. OHZ Lubiana, którego historia sięga 1957 roku, od lat specjalizuje się w doskonaleniu materiału genetycznego bydła mlecznego oraz owiec, wyznaczając standardy nowoczesnej produkcji rolnej w powiecie choszczeńskim i całym kraju.
Działalność ośrodka w Lubianie ma wymiar wybitnie praktyczny. Dostarczany stąd wysokiej jakości materiał hodowlany trafia do rolników w całej Polsce, co bezpośrednio przekłada się na wyższą wydajność zwierząt oraz lepsze wyniki ekonomiczne gospodarstw. Minister podkreślił, że to właśnie systematyczna praca hodowlana buduje konkurencyjność polskiego sektora agro na rynkach międzynarodowych.
Ważnym punktem wizyty było omówienie roli OHZ w zachowaniu zasobów genetycznych zwierząt. Ta specjalistyczna praca, choć mało widoczna dla przeciętnego konsumenta, ma fundamentalne znaczenie dla odporności polskiej hodowli na zmieniające się warunki środowiskowe i zapewnia stabilność produkcji żywności w długiej perspektywie.
– Ośrodek Hodowli Zarodowej Lubiana to przykład miejsca, w którym doświadczenie, wiedza i praktyka idą w parze z nowoczesnym podejściem do hodowli – czytamy w oficjalnym komunikacie resortu. – To efekty, które widać w konkretnych gospodarstwach korzystających z dorobku ośrodka.
Wizyta ministerialna w Lubianie potwierdza, że nasze lokalne przedsiębiorstwa rolne są kluczowymi ogniwami w ogólnopolskiej sieci bezpieczeństwa żywnościowego. Dla mieszkańców regionu to powód do dumy, że to właśnie w powiecie choszczeńskim wypracowywane są wzorce, które służą rolnikom w całym kraju.
źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, red.






